W 1940 r. część Marysina została włączona w granice getta. Mimo że obszar był rozległy, uznawano go za peryferie. Spowodowane było to przede wszystkim niską koncentracją zabudowy oraz niewielką liczbą mieszkańców.
Granice Marysina pokrywały się z obszarem IV i V Rewiru Służby Porządkowej, których siedziby znajdowały się przy ul. Marysińskiej 69 i Zagajnikowej 36. Przebiegały od wschodu wzdłuż murów cmentarza żydowskiego, od południa ulicami Bracką, Starosikawską i Brzezińską, od zachodu ulicami Zielną i Krawiecką, a od północy ulicami Okopową i Inflancką.
Administracyjnie Marysin stanowił w getcie odrębną jednostkę, nazwaną Zarząd Marysina II, niem. Vorstand-Marysin II, którego biura mieściły się przy ul. Próżnej 5.
Wiele znajdujących się tu budynków wykorzystywano na potrzeby zorganizowanych w getcie instytucji. Uruchomiono liczne szkoły, domy wypoczynkowe (vide Heim), kolonie letnie oraz dom dla sierot. Po deportacji do getta Żydów z Rzeszy i Protektoratu zorganizowano tutaj zbiorowe miejsca zamieszkania – kolektywy dla przesiedleńców z Wiednia (vide), Berlin i Kolonii. Zabudowania wykorzystywano również na potrzeby produkcji i składowania towarów. Mieściły się tu liczne ośrodki młodzieży (vide Hachszary), a otwarte przestrzenie służyły jako teren pod uprawy (vide Działki) i magazynowanie warzyw (vide Kopce).
Ze względu na gospodarcze znaczenie Marysina jesienią 1941 r. podjęto decyzję o skomunikowaniu go z pozostałą częścią getta nową linią tramwajową (vide Tramwaj elektryczny getto), która przebiegała ul. Marysińską od Brzezińskiej, Jagiellońską (obecnie Kolińskiego) do Stacji Radegast.
Otwarta przestrzeń sprzyjała organizowaniu wydarzeń masowych –Przełożony Starszeństwa Żydów latem 1941 r. dokonał oficjalnego przeglądu dziecięcych kolonii, a w ramach święta lata 28 lipca tego roku zorganizowano tu defiladę 1,5 tys. dzieci które maszerowały przed Rumkowskim.
Z powodu charakterystycznej niskiej zabudowy i obfitej roślinności teren ten był uważany za „willową dzielnicę getta”. Wielu wysokich urzędników administracji getta posiadało tutaj swoje „letnie mieszkania”. Dotyczyło to również Rumkowskiego, którego dom znajdował się przy ul. Okopowej 123/125.Oskar Rosenfeld opisał Marysin jako „swego rodzaju wieś, gdzie obok domów dla dzieci, sierot i starców stoją śliczne domki, zamieszkiwane latem przez potrzebujących wypoczynku urzędników getta, tak zwanych letników. To wieś, kurortem tej okolicy nazwać nie można. Ale zazdrości się krótkiego szczęścia komuś, kto może spędzić tam kilka tygodni w spokoju, z dala od upiornego getta”1.
Spędzanie czasu na Marysinie w zorganizowanych tam domach wypoczynkowych stało się pewnego rodzaju wyznacznikiem statusu społecznego: „Weekend spędza high-life getta na Marysinie, kto więc tylko ma ręce i nogi, a zwłaszcza plecy, usilnie stara się dostać tam na sobotę, bo inaczej mógłby, broń Boże, przez innych być uważanym za nienależącego do elity”2.
Terminy „udać się w podróż na Marysin” lub „pójść na Marysin” używane były często jako określenie śmierci, co wiązało się z lokalizacją cmentarza przy ul. Brackiej. W zależności od kontekstu tego określenia używano również w stosunku do osób skierowanych do punktów zbornych zlokalizowanych w tej dzielnicy, np. „zwolnieni z Marysina”, tzn. zwolnieni z punktów zbornych w czasie deportacji.
Przypisy
2. Kronika, t. 1, s. 255, 25.07.1941.
Źródła
Dziennik Heńka Fogla z getta łódzkiego, oprac. A. Sitarek, E. Wiatr, Warszawa, 2019, s. 45; O. Rosenfeld, Dziennik (fragmenty) [w:] Oblicza getta..., s. 11, 21;
D. Sierakowiak, Dziennik, red. Ewa Wiatr, Adam Sitarek, Warszawa: ŻIH 2016.