Biebow powołał nową instytucję – komisję w składzie Zygmunt Rajngold (vide), Marek Kligier (vide) oraz Wiktor Miller, z którą wiązano duże nadzieje na zwiększenie dostaw żywności oraz ich sprawiedliwy rozdział między mieszkańców getta. Komisja nazywana była Triumwiratem i kolegium trzech. Używano także skrótowców od nazwisk jej członków: MRK oraz RKM:
„Nadzieje, obawy, sceptycyzm. Zgadywanki! Demona getta budzą nowe wydarzenia. Pierwsze litery nazwisk kolegium trzech Miller, Rajngold, Kligier dają hebrajskie słowo marak – marak znaczy po hebrajsku: zupa. Kolegium trzech to dawca zup! A fakt, że teraz na czysto żydowskim obszarze rządzi nie-Żyd, komentowany jest przez getto powiedzeniem: Ivan blust schojfer. A niedobrze jest, gdy Iwan schoifer bloist”1.
Skrótowiec RKM nawiązywał do określenia ręcznego karabinu maszynowego. Żywiono nadzieje, że nowa komisja będzie dysponować większymi zasobami żywności, którą będzie wystrzeliwała w kierunku ludności niczym pociski z karabinu.