Sprawcy wszystkich morderstw podlegali ściganiu na podstawie niemieckiego prawa, dochodzenie prowadziła niemiecka Policja Kryminalna (vide Kripo) we współpracy z działającym w getcie Urzędem Śledczym Służba Porządkowa.
W sierpniu 1941 r. władze niemieckie rozważały oddanie spraw dotyczących mordestw pod kompetencje działającego w getcie Sądu (vide), jednak potencjalne ferowanie wyroków śmierci przez Sąd wywołało ostry protest grupy sędziowie i prawników i doprowadziło do ich konfliktu z Przeżożonym Starszeństwa Żydów.
Pierwszym morderstwem odnotowanym w Kronice była sprawa ujawniona 22 kwietnia 1941 r. W mieszkaniu przy ul. Limanowskiego 26 Służba Porządkowa odkryła niedoszłego samobójcę (vide Samobójstwa) Moszka Lajba Czosnka. Po przeszukaniu lokalu okazało się, że w piwnicy pod podłogą znajdowały się zwłoki jego żony Chai i syna Chaima Majera. Jak ustalono podczas dochodzenia, sprawca odgrażał się, że zamorduje rodzinę, z którą pozostawał w złych relacjach. Narzędziem zbrodni była odnaleziona na miejscu siekiera. Zbrodni dokonano kilka tygodni wcześniej, prawdopodobnie w lutym 1941 r. Karty żywnościowe (vide) ofiar zostały odsprzedane przez sprawcę innym osobom. Morderca został przekazany niemieckim władzom policyjnym, które doprowadziły do skazania go i stracenia w grudniu 1941 r. Kolejne przypadki odnotowano jeszcze w 1941 r. W maju przy ul. Franciszkańskiej, róg Zawiszy, zastrzelony został przez nieznanego sprawcę Tauchen Biegeleisen. Nie ma pewności, czy wypadek ten można uznać za morderstwo. Mogła to być także przypadkowa śmierć, gdyż w statystykach wypadek ten nie został ujęty jako morderstwo.
Udokumentowane morderstwa w łódzkim getcie w tabelce.
W październiku przy ul. Lotniczej 28 stracil życie Szmul Jankiel Litwak. Sprawcą zbrodni był jego szwagier Szlojme Bornsztajn, znany w bałuckim półświatku. Motywem zabójstwa okazało się przywłaszczenie pieniędzy. Sprawa Bornsztajna stanowiła pierwszą sprawę o zabójstwo, jaka trafiła na wokandę Sądu w getcie 24 grudnia 1941 r. Obszerna relacja z procesu znalazła się w Kronice.
Kolejne zabójstwo wydarzyło się 22 lipca 1942 r. – zamordowana wówczas została Chawa Rozenblit. Sprawcę ujęto dopiero po niemal miesiącu, okazała się nim wieloletnia sąsiadka, która dokonała napadu z głodu – rabując produkty żywnościowe i 50 mk. Działający w getcie Urząd Śledczy zlecił badania mikroskopowe, które potwierdziły, że narzędziem zbrodni była siekiera. Morderczyni po dokonaniu zbrodni zapadła na chorobę umysłową i trafiła do szpitala przy ul. Wesołej (vide). Jej dalszy los jest nieznany.
Kolejne morderstwo, dokonane 26 kwietnia 1943 r., również miało motyw rabunkowy – ofiarą padła wówczas 13-letnia Etla Sznal. Z jej domu morderca zabrał żywność pochodzącą z czterech racji żywnościowych, którą następnie sprzedał w kilku sklepach. Po zatrzymaniu mordercę umieszczono w Centralnym Więzieniu i oddano do dyspozycji Kripo. W maju morderca został powieszony na dziedzińcu Centralnego Więzienia na specjalnie zamówionej w tym celu szubienicy (vide Egzekucje).
Kolejne odnotowane w dokumentach morderstwo na terenie getta popełniono 19 czerwca 1944 r., również na tle rabunkowym. Życia pozbawiona została wówczas znana w getcie handlarka żywnością Brana Cyrla Plewińska. Sprawcę ujęto i przekazano niemieckiej Policji Kryminalnej; dalsze losy sprawy są nieznane. W lipcu 1944 r. odnotowano kolejne zabójstwo, ostatnie z zapisanych w dokumentacji getta. Jego ofiarą padł policjant Szmul Lajb Frydman, który udał się nocą na swoją działki, by sprawdzić, kto kradnie mu cenne plony. Podczas wizyty został uderzony w głowę żelazną sztangą i zabity na miejscu, a jego ciało sprawca ukrył w studni przy ul. Drukarskiej 33.
Dokładną statystykę morderstw przedstawia tabela.