W getcie współpracował z jedyną ukazującą się tam krótko gazetą „Geto-Cajtung”, która była tubą propagandową Przełożonego Starszeństwa Żydów. Pisał w niej panegiryki na cześć Rumkowskiego (vide) i innych funkcjonariuszy getta. Głównym tematem wierszy Bermana są osiągnięcia Przełożonego Starszeństwa Żydów. Swoimi tekstami wspierał jedynowładztwo Prezesa i jego wizję gettowego świata. Nie tylko wychwalał „umysł i talent” Rumkowskiego, ale też uważał, że Prezesa „Prócz rozumem i talentem obdarzył Stworzyciel mocną, silną ręką…”1 , co gwarantowało wzorową pracę resortów i karanie leniwych. W czarno-białej wizji getta przedstawiał z jednej strony elementy zła w postaci ludzi leniwych, z drugiej zaś osoby przyzwoite, pilnie pracujące. „Srebrnobiała głowa” Prezesa w białej dorożce nadawała Rumkowskiemu niemalże wymiar sakralny. Surowy, a zarazem troskliwy ojciec i opiekun getta troszczył się o dzieci i chorych. Autor nie wspominał ani słowem o uprzywilejowanych urzędnikach, dla których stworzono specjalne sklepy, gdzie mogli nabywać takie rzadko widziane w getcie produkty, jak mleko czy masło.
W wierszach Bermana brak najmniejszego śladu krytyki Przełożonego Starszeństwa Żydów (vide). Nieobecni są ciemiężcy, czyli naziści, a częste użycie takich czasowników i zwrotów, jak pracować, wzywać do pracy, siać, uprawiać, zatrudniać, dawać pracę, sprawia wrażenie, że mamy do czynienia z państwem w budowie, nie zaś z nędzną żydowską dzielnicą pod totalitarnymi rządami. Charakterystyczne dla wierszy Bermana, pełniących funkcję czysto propagandową, są niewyszukane rymy i brak typowych dla poezji tropów oraz ironicznego dystansu.
Berman pisał też panegiryki na cześć kierownika Oddziału Specjalnego (vide) i jednocześnie agenta Gestapo Dawida Gertlera (vide), który cieszył się wśród mieszkańców getta dość dużą popularnością. Autor porównywał Gertlera do „świecącej gwiazdy, przenikającej wszystkie miejsca”, a jego charakter do „brylantu”2. W swojej poezji Berman wychwalał też m.in. „ministra aprowizacji” Maksa Mendla Szczęśliwego (vide) i Zygmunta Rajngolda (vide).
Przed wojną mieszkał przy ul. Piotrkowskiej 109. W getcie mieszkał przy ul. Marynarskiej 10 z żoną Ruchlą (ur. 1891) oraz dziećmi Sarą (ur. 1916), Dawidem (ur. 1925), Jakubem (ur. 1929) oraz Arturem (1933 – 1942). Jego najmłodszy syn został deportowany w czasie szpery (vide).
Deportowany w sierpniu 1944 r. do Auschwitz, gdzie najprawdopodobniej został zamordowany.
Przypisy
2. AŻIH, 226/23, L. Berman, „Dawid Gertler”, k. 1, w jęz. jidysz.
Źródła
„Geto-Cajtung”, 7.03.1941, s. 3;
Sztetl, szund, bunt i Palestyna. Antologia twórczości literackiej Żydów w Łodzi, red. K. Radziszewska, D. Dekiert, E. Wiatr, Łódź: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, 2017, s. 69, s. 134; K. Radziszewska, Berman Lejb, [w:] Słownik kultury literackiej Łodzi do 1939 r., red. K. Badowska i in., Łódź: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, 2022, s. 47–48; ŻDŁ t. 4, s. 22-23.