Prawdopodobnie było to przezwisko lub postać fikcyjna – w dokumentacji getta nie udało się odnaleźć osoby noszącej takie imię i nazwisko. Postać o nazwisku Englard wspominał Józef Zelkowicz w jednym z opowiadań. Miała ona symbolizować błyskawiczne kariery, jakie robiły w getcie osoby niezbyt majętne i nieznane szerzej przed wojną: „Englard również przed wojną był «Nikim» i dopiero w getcie stał się szefem składów warzywnych (vide). Tenże Englard, któremu, jak mawia getto, gorzej powodziło się przed wojną niż w «najdroższym getuniu» – jemu getto nie zapomni razów i szturchańców, których on i jego sługusy nie szczędzą ludności getta. Jemu życzy getto zupełnie na poważnie, by zszedł do ogólnego poziomu i: «Englard niech obiera selery»”.
W dokumentacji pracowniczej placów warzywnych na żadnym stanowisku nie widnieje osoba o nazwisku Englard. Wśród osób piastujących funkcje w żydowskiej administracji getta pojawia się Aron Józef Englard (1881–1944), członek Komisji Szacunkowej w Banku Skupu.
Adam Sitarek
Przypisy
1. J. Zelkowicz, W getcie może zdarzyć się wszystko [w:] Oblicza getta. Antologia tekstów z getta łódzkiego, red. Krystyna Radziszewska, Ewa Wiatr, Łódź: Wydawnictwo UŁ, 2018, s. 97.
Źródła
APŁ, 278/1778; APŁ, 278/1779; Kronika, t. 1, s. 6, 12.01.1941;
J. Zelkowicz, W getcie może zdarzyć się wszystko [w:] Oblicza getta. Antologia tekstów z getta łódzkiego, red. Krystyna Radziszewska, Ewa Wiatr, Łódź: Wydawnictwo UŁ, 2018, s. 97.
Tagi
język getta
literatura getta
życie codzienne
Data aktualizacji: 29-01-2026
Data dodania: 20-09-2025