Pracownicy resortów oraz wydziałów w getcie otrzymywali w godzinach pracy darmowe zupy. Początkowo były przygotowywane w kuchniach publicznych oraz kilku tzw. kuchniach resortowych. Wobec pojawiających się nadużyć Rumkowski zdecydował o zlikwidowaniu więszości kuchni publicznych od 1 czerwca 1942 r.Rozpoczęto wówczas wydawanie robotnikom w utworzonych w lokalach kuchennych sklepach rozdzielczych posiłków w postaci chleba i kiełbasy oraz kawy (określano to skrótem BWK – Brot, Wurst, Kaffee). Po dwóch tygodniach powrócono do gotowania robotnikom i urzędnikom zup w nowo zorganizowanych kuchniach resortowych.
W październiku 1942 r. funkcjonowały 44 kuchnie resortowe, w tym 5 na Marysinie, w których zatrudnionych było 2200 osób. Dziennie wydawano 76 tys. zup. Były one najczęściej bardzo kiepskiej jakości. Pożywność zupy zależała przede wszystkim od zawartości w niej ziemniaków; typowy skład: 15–20 dkg kartofli, 10–15 dkg botwinki i 3,5 dkg tzw. kolonialki na ogólną objętość 0,7 l. O wiele gorsze były zupy oparte na bazie kapusty; wpływało to na czarnorynkową cenę tych zup. Zła jakość tego pożywienia doprowadzała do wielokrotnych protestów robotników.
Jacek Walicki