T_LABEL_SUBPAGE_BANNER
Wróć do zasobów
Wysiedlenia Kategorie: Zjawiska
Data aktualizacji: 29-01-2026 Data dodania: 04-09-2025
Deportacje poza getto do obozów pracy przymusowej na terenie Kraju Warty lub do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem.

Wysiedlenia do obozów pracy przymusowej trwały przez cały okres istnienia getta. Nie jest znana dokładna liczba osób wywiezionych, szacuje się ją na 15 tys.

Utworzenie obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem oraz wysiedlenia do niego były konsekwencją podjęcia na jednej z narad u namiestnika Arthura Greisera w połowie 1941 r. decyzji o wymordowaniu Żydów niezdolnych do pracy. W wyniku prowadzonych akcji deportacyjnych od stycznia do września 1942 r. z getta łódzkiego wywieziono i zamordowano ok. 70 tys. osób.

Niemiecki Zarząd Getta (vide) nakazał przygotowanie list deportacyjnych żydowskiej administracji. W tym celu powołano Komisję Wysiedleńczą. Uznano, że w pierwszej kolejności skierowany zostanie do wysiedlenia tzw. element niepożąda- ny, czyli przestępcy i ich rodziny, nowo wsiedleni z Włocławka i okolic, rodziny osób wysłanych przymusowo na roboty oraz prostytutki. W drugim etapie najwięcej było tzw. zasiłkowców, niezatrudnionych osób pobierających zasiłki. W maju 1942 r. akcja deportacji objęła Żydów zachodnioeuropejskich. Ostatnia akcja wysiedleńcza odbyła się na początku września 1942 r. (vide Szpera) Z getta wywieziono wówczas dzieci poniżej 10. roku życia oraz ludzi starszych powyżej 65. roku życia, a także chorych ze szpitali.

Każdorazowo osoby wyznaczone do wysiedlenia otrzymywały nakazy deportacyjne (vide). Określały one termin stawienia się w punkcie  zbornym, gdzie oczekiwano na wyjazd. Stamtąd najczęściej ranem wysiedlani kierowani byli na stację Radegast. Ostatnie akcje wysiedleńcze przed ostateczną likwidacją getta odbyły się w lipcu 1944 r., kiedy deportowano do obozu zagłady w Chełmnie 7196 osób.

Wysiedlenia przez mieszkańców getta były postrzegane w dwojaki sposób. Początkowo traktowano je z przerażeniem, wzbudzały strach, później u niektórych pojawiła się nadzieja o lepszym losie. Dawid Sierakowiak pisał: „Wysiedlenie wstrzymane. Nawet ta szansa na wydobycie się z getta zabrana”1.

Mieszkańcy getta nie znali dokładnego celu wysiedleń, w obiegu występowały różne spekulacje i plotki. Dopiero w połowie kwietnia pojawiły się informacje o obozie pracy w okolicy Koła. Wiedza o prawdziwym charakterze obozu dotarła najpierw do Warszawy, przekazana do konspiracyjnego archiwum getta warszawskiego przez Szlama Ber Winera z Izbicy Kujawskiej – uciekiniera z Chełmna nad Nerem. Niepokój wzmagały transporty z rzeczami należącymi do wysiedlonych w maju 1942 r. Informacje o masowych mordach w Chełmnie przywiózł do getta również pod koniec maja 1942 r. prawdopodobnie jeden z przesiedleńców z  Brzezin– tzw. list rabina z Grabowa, opatrzony datą 19 stycznia 1942 r. Stopniowo wiedza na temat celu wysiedleń była coraz powszechniejsza, o czym świadczą zapiski w dziennikach, w których autorzy wprost wspo- minają o „zagazowaniu”, „zgładzeniu” osób wywiezionych z getta.
Izabela Terela