W getcie mieszkał wraz z żoną Tola z Chrystowskich oraz dziećmi Jeannettą (ur. 1933) i Sewerynem (ur. 1936) przy ul. Wróblej 15, a od maja 1942 r. przy ul. Marynarskiej 55.
Zatrudniony w aparacie gminnym od początku powstania getta, pełniąc obowiązki sekretarza Mordechaja Chaima Rumkowskiego. Jako sekretarz był odpowiedzialny za zbieranie podań do Służby Porządkowej (vide). Od 2 czerwca 1940 r. pracował w Wydziale Prawnym Urzędu Śledczego Służby Porządkowej, a 19 września tego roku został mianowany sędzią Sądu (vide), gdzie udzielał się w pracowniczej Komisji Gospodarczej. Z protokołu zebrania Komisji z 23 marca 1941 r., któremu przewodniczył Ratner wynika, że zajmowano się kantyną w Sądzie, dodatkowymi posiłkami dla pracowników oraz założeniem Kasy Pożyczkowej.
Był w grupie sędziów (vide), którzy w sierpniu 1941 r. odmówili wydawania wyroków śmierci na żądanie władz niemieckich. Ratner wycofał podanie o dymisję i od 16 listopada 1941 r. pracował jako obrońca w Sądzie. Nie kontynuował jednak pracy w Sądzie, zatrudniając się w Wydziale Kartkowym (vide). Nakryty na przywłaszczaniu kart żywnościowych, został aresztowany i sądzony. Jego proces odbił się szerokim echem w getcie. Szczegółowe sprawozdanie z procesu zostało zamieszczone w Kronice (vide). Rumkowski żądał dla niego kary śmierci, jednak Sąd skazał go na 3 lata więzienia. Proces wspomniał w dzienniku Oskar Rosenfeld:
„2 maja [1943 r.] Proces przeciwko Ratnerowi i jego żonie – Wydział Kartek, z powodu kanciarstwa z kartkami żywnościowymi. Prezes domaga się kary śmierci. Sąd skazuje Ratnera na trzy lata więzienia. Co 14 dni głodówka, co miesiąc 50 kijów – kara chłosty. Sąd wydał przedziwny wyrok à la getto, pod wpływem Aszkenaza, w polskim prawie bowiem nie ma kary chłosty”1.
Ratner wraz z żoną został wysłany 24 czerwca 1943 r. do pracy poza getto. Zmarł w obozie pracy.