T_LABEL_SUBPAGE_BANNER
Wróć do zasobów
1 1
Maca Kategorie: Przedmioty
Data aktualizacji: 29-01-2026 Data dodania: 13-08-2025
Niezakwaszony chleb wypiekany z mąki i wody, tradycyjnie spożywany w czasie Pesach. Na pierwsze święta w getcie (vide), rozpoczynające się 23 kwietnia 1940 r., administracja żydowska przygotowała wypiek w gettowych piekarniach. Dodatkowo, co poczytano za sukces, Mordechaj Chaim Rumkowski uzyskał zgodę na dostarczanie macy Żydom mieszkającym w okolicznych miejscowościach, np. w Strykowie. Przedstawiciele tych społeczności odbierali paczki z macą na pl. Pilcera, część otrzymywała ją za darmo.

Na Pesach w 1941 r., 12–13 kwietnia, gettowe piekarnie przygotowywały mace, które można było wykupić zamiast chleba, przy czym za zgodą rabinów produkowano je z mąki żytniej lub mieszanej. Odpowiadający za wypiek kierownik Wydziału Piekarń Mordechaj Lajzerowicz (vide) skierował do wypieku i sprzedaży macy 3 tys. osób, a „właściciele piekarń i zastępcy zostali zaprzysiężeni w domu modlitwy Brzezińska 23 na okoliczność, iż żadnych nadużyć popełniać nie będą”. W najgorętszym okresie tuż przed świętami wytwarzano dziennie 16 tys. kilogramów w 27 piekarniach (do 4 kwietnia wypieczono 180 tys. kg). Macę pakowano w paczki dwuipółkilogramowe i składowano w lokalu kuchni przy ul. Młynarskiej 32, a sprzedawano ją w 7 punktach rozdzielczych. Sklep R II został zaopatrzony w macę wypieczoną z mąki pszennej dla chorych.

Przynależny na 8 dni bochenek chleba można było wymienić na paczkę macy w cenie 1,3 mk za kilogram. Nie wszyscy decydowali się na taką wymianę, gdyż większym kosztem uzyskiwano mniejszą pożywność. Rodzina Dawida Sierakowiaka wybrała chleb, „mimo iż mama ze względów sentymentalno-religijnych wolałaby macę, nie zgadza się to z budżetem czarnego robotnika”1.

Również na święta Paschy w 1942 r. (2–3 kwietnia) wypiekano macę, a jej przydział dzienny wynosił 19 dkg. Do nadzoru nad wypiekiem mac wyznaczono czterech rabinów, członków Kolegium Rabinackiego. Był to okres deportacji (vide Wysiedlenia) i nastrój przygnębienia wpłynął na słabą publiczną aktywność religijną.

W Pesach w roku 1943 (20–21 kwietnia) ponownie umożliwiono wykup macy. Przygotowano jej 15 tys. kg, co okazało się ilością zdecydowanie za małą w stosunku do potrzeb. Doszło nawet do przepychanek przy sklepie wydającym mace oraz interwencji Rumkowskiego, gdyż

„okazało się, że Prezes chciał, aby maca przede wszystkim została zarezerwowana dla «pobożnych» (chasydów), i dlatego wściekał się, że macę biorą ludzie, którzy mają mniej intensywny kontakt z królestwem niebieskim. Sceny tej można było uniknąć, gdyby punkty rozdzielcze otrzymały ścisłe instrukcje, że macę można wydawać tylko aspirantom królestwa niebieskiego”2.

Na święta Pesach w roku 1944 pojawiły dodatkowe talony na żywność, wydawane w sklepach dietetycznych, gwarantujące 0,5 lub 1 kg jedzenia (większa porcja przysługiwała grupom uprzywilejowanym, do których zaliczono posiadaczy talonów B (bajrackich), dzieci adoptowane i chasydów. Ponadto od 7 do 15 kwietnia wydawano specjalne zupy dla pobożnych, w których nie używano mąki, ale jedynie sago lub mąki na macę.
Ewa Wiatr