Mieszkał w Łodzi z żoną Anną (ur. 20 stycznia 1874 r.) oraz córką Eleonorą (ur. 16 czerwca 1907 r.) przy ul. Traugutta 5, a następnie przy ul. Gdańskiej 43.
Po wybuchu wojny został zmuszony do przeniesienia się na teren getta, gdzie zamieszkał z żoną przy ul. Bazarowej 7. W getcie pracował jako lekarz od 1 maja 1940 r.; pełnił funkcję ordynatora oddziału zakaźnego Szpitala nr 2 przy ul. Drewnowskiej 75 (vide), a później szpitala zakaźnego przy ul. Dworskiej 74 (vide) do początku 1944 r.
W końcu 1943 r. był zaangażowany w pomoc małoletnim więźniom obozu dla dzieci polskich przy ul. Przemysłowej (vide).
Abram Łaski wspominał w dzienniku, że tuż przed śmiercią Lewi w rozmowie z rabinem Abramem Sylmanem (vide) miał powiedzieć, iż „ani jeden Żyd nie dożyje upadku Niemiec”. Zmarł 3 lipca 1944 r. na gruźlicę kręgosłupa. W swojej relacji Wołkowski określił go mianem „porządnego człowieka”.